Dwa słowa o inwestowaniu długoterminowym...
 Oceń wpis
   
A co sądzę o inwestowaniu długookresowym

Jak najbardziej jestem za. Ale... nie na zasadzie wpłać i zapomnij. Fundusz, który dziś wydawał się najlepszy dla inwestycji wieloletniej za rok nie musi już nim być.

I dlatego powinnaś czasem zmieniać fundusze - ale to już element strategii. A o tym będę jeszcze pisać. To tylko dla zasygnalizowania. Osobiście bardzo nie lubię jak ktoś sugeruje mi: wpłać i zobacz co będzie za 10 lat. Zdecydowanie mówię nie. Nie musisz oczywiście dokonywać zmian co miesiąc, ale w długiej perspektywie warto sprawdzić swoje inwestycje choć raz na pół roku...

W inwestowaniu długookresowym ważniejsza jest silna wola niż stracona część zysku.
Przy funduszach:
1. wahania są normalne (jak na giełdzie czy w gospodarce),
2. mogą wystąpić kilkuprocentowe koszty zakupu i zbycia jednostek (choć i tego można uniknąć, jak już pisałam)
3. oraz podatek Belki (od zysków kapitałowych)
4. Mamy też kilkudniowy czasem czas na to aż nasze operacje zostaną wykonane
.... inwestując krótkoterminowo w fundusze inwestycyjne zarobić jest trudniej.

Giełda w bardzo długim terminie zawsze rośnie. Fundusze nadają się do długoterminowego inwestowania, oszczędzania na jakiś konkretny cel  lub „przechowania gotówki”.

W krótkim okresie można zarobić lepsze pieniądze na 100 innych sposób. Choć jeżeli masz naturę ryzykanta i czujesz, że lubisz inwestować agresywnie - możesz spróbować. Choć ostrzegam - to nie zawsze się udaje - głównie z powodu tego, iż transakcje zajmują kilka dni.

Komentarze (2)
Zacznij od małych inwestycji. Poczujesz się pewniej
 Oceń wpis
   

Tak jak ucząc się chodzić, małe dziecko najpierw raczkuje, potem się wspina aż zaczyna stawiać pierwsze kroki przy łóżeczku czy wpierając się na rękach rodzica, tak samo Ty możesz postąpić z inwestowaniem w fundusze inwestycyjne.

Jest to naturalny proces, z którego nie zdajemy sobie sprawy. To samo dotyczy funduszy. Wiem, to coś innego, coś niematerialnego, niedotykalnego – czysta abstrakcja a jednak może dać mi pieniądze lub je zabrać, czyli jest coś fizycznego w funduszach :)

Zacznij od małych inwestycji

Zacznij od małych kwot, aby przyzwyczaić się do inwestowania. Nie patrz na chwilowe spadki. Nie ciesz się za bardzo z chwilowych wzrostów. Naucz się myśleć o inwestowaniu w dłuższym okresie czasu.

Zaczynając naukę jazdy na rowerze nie martwisz się upadkami, nie patrzysz pod nogi ciesząc się, że jedziesz. Wiesz, że trzeba patrzeć przed siebie. Tak więc, jeżeli inwestujesz na rok to nie możesz martwić się kilkudniowym spadkiem – chyba, że takie martwienie wynika z Twojej strategii inwestowania. Wtedy jak najbardziej się martw i podejmuj decyzje.

Ale o strategiach inwestowania będę jeszcze pisała. Na razie - przełam swoje obawy i po prostu zainwestuj.

Stań się prawdziwą inwestorką inwestując naprawdę niewielkie kwoty!

Czy wiesz, że możesz np. inwestować w fundusze nawet 50 zł? Tak, już za 50 zł możesz stać się prawdziwą inwestorką!

Na razie nie martw się strategiami, okresem inwestowania, tak naprawdę nawet ... doborem funduszu. Na to przyjdzie czas, jak już przywykniesz do inwestowania. I kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych doskonale nadają się do rozpoczęcia przygody z inwestowaniem.

Aby uniknąć opłat i prowizji załóż sobie konto w mBanku (koniecznie zazancz, że chcesz korzytać z Supermarketu Funduszy Inwestycyjnych). Nie dość, że nie zapłacisz opłat za prowadzenie konta to unikniesz prowizji za wpłaty i wypłaty w Fundusze. I całe Twoje 50 zł będzie "pracowało".

Ale - dlaczego miałabyś inwestować nie mając pojęcia o strategiach, zasadach doboru funduszy? Już odpowiadam, po to abyś się do inwestowania przyzwyczaiła. Abyś sprawdziła jak proste to jest (pamiętaj - to nie jest rachunek maklerski.. to proste przelewy pieniędzy na konto funduszy). Przy okazji zobaczysz ile czasu zajmuje tak naprawdę wpłata, wypłata czy też konwersja (zamiana funduszy). Że trwa to kilka dni - dzięki temu potem zrozumiesz dlaczego dzienne zmiany wyników nie mają dla Ciebie tak naprawdę znaczenia - bo i tak nie jesteś w stanie takiej operacji wykonać.

To trochę jak z dzieckiem - zaczyna stawiać pierwsze kroki, potem uczy się biegać, skakać. Tak więc potrzeba stopniowo zdobywać swoje umiejętności. Obiecaj mi, że zainwestujesz te 50 zł. Tu nie chodzi o zarobek - ale o samo oswojenie się z inwestowaniem.

Jak spać bezpiecznie, gdy już zainwestowałać?

Nie daj się ogłupić. To że zainwestowałaś swoje pieniądze, nie oznacza, że musisz teraz codziennie sprawdzać wyniki funduszy i robić jakieś obliczenia.

Najlepiej nie myśleć ciągle o zainwestowanych pieniądzach w fundusze. Trzeba zdefiniować sobie powiadomienia, które poinformują Cię, że właśnie zostały przekroczone Twoje założenia i o ile. Wtedy masz reagować a nie codziennie się denerwować Twoimi inwestycjami.

A gdzie takie powiadomienia zdefiniować? Może to zabrzmi jak reklama - ale jedyny portal, który to oferuje to Opiekun Inwestora...

 

Komentarze (2)
Najnowsze komentarze
2013-04-05 19:08
kredyty pozyczki:
Zacznij od małych inwestycji. Poczujesz się pewniej
Nie fundusze, tylko pożyczki prywatne - to są najlepsze inwestycje.
2011-05-03 16:56
pożyczki.:
Co czycha na inwestorkę na rynku funduszy?
To prawda, nie należy ufać nikomu.
2011-05-03 16:55
kredyt mieszkaniowy.:
Co czycha na inwestorkę na rynku funduszy?
Ja mam takich znajomych że lepiej ich nie pytać bo celowo źle doradzą.
O mnie
Grażyna Stanisławek
Będzie biznesowo i krótko. Kim jestem: żoną inwestora. I nie chcę aby inwestowanie było domeną naszych mężów. Dlatego staram się być inwestującą żoną inwestora. Ot co! I do tego nawiać będę czytelniczki bloga.
Archiwum
Rok 2008