Co czycha na inwestorkę na rynku funduszy?
 Oceń wpis
   

To samo co czycha na inwestora :) Los nam kobietom tutaj także nie jest bardziej przychylny niż mężczyznom.

Czynniki zależne od Ciebie

Czynniki zależne od Ciebie to Twoja wiedza i przekonanie, które mówią Ci jak inwestować. Oczywiście w ramach wiedzy rozumiem nie tylko to co masz już w głowie ale także wszystkie porady i rekomendacje, które na bieżąco otrzymujesz i analizujesz. Wszystkie narzędzia, z których korzystasz. Wiem - mamy intuicję - ale tej bym do inwestowania nie mieszała...

Czynniki zewnętrzne - na nie musisz reagować

Czynniki zewnętrzne, na które musisz reagować to zmieniająca się sytuacja na rynku funduszy.

Pozwól, że znowu wrócę do przykładu z podróżą samochodem. Rynek funduszy inwestycyjnych to inni uczestnicy na drodze, inni kierowcy. Rynek i życie działa, a Ty za swoim kółkiem musisz uważać i reagować, aby nie spowodować wypadku (stracić). Myślisz o pewnych zasadach panujących na drodze. Takie też są na rynku funduszy. Jako młody kierowca jeżdziłaś ostrożnie i rozważnie przestrzegając przepisów, z czasem jeździsz bardziej odważnie ale masz pewne zasady. To samo zrób z inwestowaniem w fundusze. Ustal pewne zasady, na początku ostrożne a potem w miarę doświadczenia próbuj nowych rzeczy.

Przesiądź się do szybszego samochodu

Okres jeżdżenia na rowerze na pewno masz już za sobą –  to lokaty bankowe. Teraz czas na pierwsze lekcje jazdy własnym samochodem. Najważniejsza rzecz tak jak uruchamianie samochodu i hamowanie, to ustalenie ile chcę zarobić i ile jestem gotowa stracić. W życiu nie ma pewniaków i trzeba być elastycznym i przewidywać. Dotyczy to też funduszy.

Wyobraź sobie, że poznajesz chłopaka. Patrzysz jak wygląda, jakie ma włosy, oczy, cerę, postawę, paznokcie czy ubiór. Potem zaczynasz z nim rozmawiać. Słyszysz jak się wypowiada czy mówi poprawną polszczyzną, czy mówi interesująco, czy mówi prawdę czy chce Ci zaimponować. Jeśli jesteś nim zainteresowana dowiadujesz się od znajomych więcej o danej osobie. Zdobywasz wiedzę i ploteczki, aby później samemj sprawdzić :)

Tak samo postąp z funduszami. Co prawda nie obejrzysz ich aparycji, ale dowiesz się co nieco o ich zachowaniu. O tym gdzie i jak zdobyć wiedzę będę pisać dalej. Teraz skupmy się na jeszcze jednym aspekcie. Wygląd, rozmowa i informacje o danej osobie przyrównujesz do swoich wzorców (zasad). Załóżmy, że lubisz brunetów z długimi włosami, resztę pomińmy. Ta osoba jest brunetem ale ma krótkie włosy... i co wtedy? Od razu odrzucasz? Niekoniecznie. Nie ma idealnych funduszy, każdy ma swoje wady i zalety. Ważne aby je odkryć o dopasować do swoich oczekiwań. No i zgodzisz się ze mną, że każda z nas ma te oczekiwania inne! Jaka stąd lekcja - nie ma najlepszego funduszu dla każdego (a większość dostępnych analiz, raportów tak właśnie nam mówi... - najlepszy fundusz w miesiącu lipcu to był fundusz A).

I nie zapomnij o swoich zasadach

Dla funduszy też musisz mieć określone zasady, których się trzymasz. Jakie one są?

  • wygląd – to twój poziom akceptowalnego ryzyka, czyli jeśli chcę ileś konkretnie zarobić muszę być świadoma straty to tak ja brunet ale ma krótkie włosy no ale mnie zaintrygował i zainteresował :)
  • rozmowa – to taki zakres czasowy, czyli jak długo chcę inwestować.
  • wywiad wśród znajomych – czyli rekomendacje, gdzie sprawdzam czy ten fundusz się dla mnie nadaje znając mój poziom ryzyka i zakres czasowy (mówią na to horyzont czasowy).

I w ten oto sposób sprawdzasz czy dana osoba/ fundusz są dla Ciebie. W ten sposób możesz się ustrzec przed katastrofą nie pakując się na żywioł w dany związek.

To pierwsze kroki ku skutecznemu inwestowaniu.

 Czy zgodzisz się ze mną?

Komentarze (2)
Postaw sobie cele, one uchronią Cię przed katastrofą
 Oceń wpis
   

To rzadko cytowana prawda. Nie mając celu w inwestowaniu - narażasz się na wielkie ryzyko ulegania nastrojom chwili. I niestety wiele z nas takiego celu nie ma. Czy inwestujemy czy też nie.

Choć czasem zdaje się nam, że przecież mamy cel - zarobić jak najwięcej! Hmm, pozwól, że dziś porównam to do jazdy samochodem (jechałam ostatnio z mężem prawie 1000 km i to porównanie przyszło mi wtedy do głowy). A więc - czy jadąc w podróż chcesz po prostu dojechać jak najdalej?

No właśnie.

Jaki powinien być cel?

Oczywiście SMART! Czyli S (specific) -  określony, konkretny, M (measurable) - mierzalny, abyś mogła sprawdzać jak daleko jesteś od jego osiągnięcia, A (ambitious) - powinien być to cel ambitny, ale zgodny z Twoim podejściem do ryzyka - większość z nas boi się go - co nie znaczy, że nie można mieć ambitnego celu w inwestowaniu, R (realistic) - możliwy do osiągnięcia w praktyce (na początku zweryfkuj swoje cele z osobami o większym doświadczeniu w inwestowaniu), no i najważniejsze T (timed) - Twój cel musi być określony w czasie.

Z funduszami jest tutaj tak jak z jazdą samochodem... Cel jest tak samo ważny. A nawet ważniejszy bo dotyczy Twojej przyszłości. Bo wiesz już, że realia przyszłej emerytury od Państwa nie gwarantują Ci przyzwoitym dochodów, i  pragniesz poszerzyć swoją wiedzę o finansach i inwestowaniu, aby godnie żyć.

No dobrze, wiesz już że wiedza pomoże Ci opanować drżenie nóg i suchość gardła oraz nerwy.  Teraz czas określić Cel.

Jak określić cel?

Jadąc samochodem zazwyczaj znasz miejsce docelowe, przewidywany czas dojazdu i zagrożenia podczas jazdy. Wiesz też po co tam jedziesz. Tak samo jest z funduszami inwestycyjnymi. A więc spójrz:

Pamiętaj aby wiedzieć po co jedziesz? To pomoże Ci wybrać miejsce docelowe. Określ więc czy to co chcesz zarobić to pieniądze na studia dla dziecka? Na zwiedzanie świata gdy będziesz na emeryturze? Na ślub córki? A może na wymarzone miesięczne SPA w jakimś pięknym miejsu? To pomoże Ci określić ile zamierzasz zarobić. Gratulacje - określiłaś już swój cel.

Określ miejsce docelowe to Twoje założenie ile chcesz zarobić na funduszach, czy to będzie podane w procentach np. 10-15% czy kwocie, np. 20000 zł z zainwestowanych pieniędzy. To właśnie jest mierzenie celu. Ale zapytaj się kogoś bardziej doświadczonego czy to co sobie zaplanowałaś w określonym czasie jest realne? No i czy jest ambitne? Jeżeli dotychczas nie inwestowałaś możesz postawić cele zbyt wysoko (i nigdy ich nie osiągnąć) lub zbyt nisko - a wtedy nie będzie motywacji do działania.

Przewidywany czas dojazdu to czas na jak długo chcesz inwestować w fundusze. Co może być rozumiane dwojako: jako czas inwestowania w jeden fundusz, albo czas inwestowania na rynku funduszy inwestycyjnych, czyli trzymania i zmian funduszy w zależności od ich zyskowności i sytuacji na rynku. Nie musisz się tego czasu sztywno trzymać. To tak jak w podróży - czasem trafią się korki, a czasem ni stąd ni zowąd otworzą nową autostradę...

Zagrożenia w drodze do celu

To tak jak zagrożenia podczas jazdy. Na pewno zastanawiasz się o czym mówię, zaraz Ci wyjaśnię. Jeżeli jeździsz już wiele lat samochodem to już nie zauważasz tych zagrożeń. Inaczej mówiąc zagrożenia podczas jazdy to różne niebezpieczne sytuacje, które mogą się zdarzyć na drodze a wywołane one są przez Ciebie lub innych kierowców, np. wymijanie na ciągłej, wyścigi, lawirowanie między samochodami aby jak najszybciej przejechać, mgła, mżawka, gwałtowny opad śniegu, ulewa czy drobny deszczyk.

Niektóre są zależne od Ciebie a na inne musisz nauczyć się reagować. Czasem zaliczysz małą stłuczkę, czasem zarysujesz lakier. Ale stosując się do podstawowych zasad bezpieczeństwa z pewnością dojedziesz do celu. Tak samo jest w funduszach. Im dłużej inwestujesz, tym więcej nabierasz doświadczenia. Ale zagrożeń nie unikniesz.

Możesz je jednak ograniczyć - poszerzając swoją wiedzę o funduszach inwestycyjnych.

Komentarze (0)
I nie mów mi, że nie masz czasu na inwestowanie...
 Oceń wpis
   

... to nie najlepsza wymówka.

Czy sądzisz, że nie masz czasu i już jest za późno?

Odpowiedź brzmi: i tak i nie.

Tak, jeśli nie zmienisz swego sposobu myślenia i nie uwierzysz w siebie. To trudny proces ale możliwy w każdym wieku. Mojemu dziecku mówię, że nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba znaleźć tylko rozwiązanie, tzn. próbować różnych sposobów działania. Nauczyłam się tego od swojej mamy, choć sama w pewnym okresie mego życia zapomniałam i poddałam się. Ale zawsze można wrócić na (lub odkryć) tę poprawną "ścieżkę"

Nie - ponieważ nigdy nie jest za późno. Inwestowanie w fundusze może być i będzie dla Ciebie szkołą życia. Wszystko zależy jaką wiedzę będziesz posiadała no i jaką determinację. Moja mama jako wzór miała szczęśliwe małżeństwo swych rodziców. Wiedziała do czego chciała dążyć, ale potrafiła też reagować na zmieniające się warunki tak samo jak jedziesz samochodem i reagujesz na sytuację na drodze. Aby inwestować musisz się nauczyć jeździć. Wtedy opanujesz swoje obawy. Znajdziesz odpowiedzi na swoje wypowiedziane i niewypowiedziane pytania.

Ja zawsze mówię "nie - nigdy nie jest za późno".

Jak ja znajdę na to czas?

W końcu powinienaś conieco o tych funduszach wiedzieć i pilnować je, aby nie stracić. Jak od nowa zorganizować sobie dzień, jeżeli już i tak nie wystarcza Ci czasu, który dzielisz na pracę do późna i dom? Może zapomniałaś o czasie tylko dla siebie? Pamiętaj, na wszystko jest rada. Pokażę Ci triki, które ułatwią Ci przygodę w funduszami inwestycyjnymi. Na wszystko jest rozwiązanie, tylko nie rezygnuj. Nie cofaj się wstecz, bo świat idzie do przodu.

Nie wystarczą tylko pieniądze. Potrzebna jest wiedza.

Realia przyszłej emerytury od Państwa nie gwarantują Ci przyzwoitych dochodów, więc pragniesz poszerzyć swoją wiedzę o finansach i inwestowaniu, aby godnie żyć.
 

Komentarze (1)
Spójrz w siebie i zobacz dlaczego się boisz i wahasz.
 Oceń wpis
   

Na początek gratulacje! Brawo! Jeżeli czytasz tego bloga, to znaczy że zamierzasz zrobić coś w życiu. Wiesz, że ono szybko mija a Ty chcesz z niego wszystko co najlepsze. Jesteś w dobrym miejscu.

Obawa przed nieznanym...

Czy Ty, jak każdy z nas (a nas kobiet chyba w szczególności...) ma obawy przed nieznanym, nowością, zmianą i stratą? Jest to naturalny proces i dotyczy absolutnie każdego. Dotyczy to również inwestowania w fundusze inwestycyjne. Jest to obszar dla nas szczególnie nieznany, jeżeli nie mamy żadnego wykształcenia ekonomicznego, doświadczenia finansowego ani biznesowego.

Dla wielu z nas podstawowe doświadczenie o pieniądzach dotyczy tylko budżetu domowego, kredytów i czasem polisy ubezpieczeniowej. Czy wiesz, że fundusze są już na polskim rynku finansowym od ponad 10 lat? To już długi czas. Na pewno dotarły do Ciebie już różne opinie na temat inwestowania w fundusze, te dobre i złe. Jednak dla wielu z nas jest to nowość, bo tak naprawdę po raz pierwszy będziemy zagłębiać się w świat funduszy. To tak jak z pierwszym kredytem, gdzie świat kredytów był dla Ciebie magią.

Jednak rynek funduszy inwestycyjnych to nie idylla jak kredyty. Tutaj jest dużo zmian i możesz stracić nawet dużo jeśli zaśpisz. Wymaga to od Ciebie wzmożonej uwagi i zdobycia niezbędnej wiedzy nawet jeżeli będziesz słuchać różnych doradców. Bo w końcu to Ty sama podejmujesz decyzję o inwestowaniu. I sama będziesz się obwiniać za straty, bo zrzucanie winy na doradców nic nie pomoże. Takie rozwiązanie ma krótkie nogi i w końcu przegrasz. A chodzi o to żeby zyskać i to dużo.

Emocjonalno-rozsądkowa burza jest w każdej z nas

Czy i w Tobie panuje emocjonalno-rozsądkowa burza pomiędzy obecnymi i przyszłymi potrzebami a możliwościami finansowymi? Pragniesz zabezpieczenia, stabilności i bezpieczeństwa przychodów, aby móc cieszyć się życiem, mieć spokojne życie na starość, wychowywać i wykształcić dzieci, spełniać swe małe i wielkie marzenia oraz przyjemności. To tak wiele a czasu i pieniędzy mało.

Wiesz, że musisz coś zrobić bo: wynagrodzenie i „państwowa emerytura” nie wystarczą. Nie ważne czy zarabiasz dużo czy mało. Twe potrzeby rosną wraz z wynagrodzeniem i nie udaje Ci się ich wszystkich zaspokoić. Zawsze czegoś więcej pragniesz. Jest to frustrujące. Dlatego myślisz o bezpiecznym inwestowaniu, aby jak zarobić więcej a jednocześnie jak najmniej stracić w jak najkrótszym czasie, aby spożytkować te pieniądze. Jest to marzenie wszystkich. I masz do niego prawo tak jak i ja. Tworzysz w głowie scenariusze rozwiązań Twojej sytuacji. Szukasz wiedzy o finansach. Prawdopodobnie odczuwasz, że czegoś Ci jeszcze brak.

Powtórz sobie: chcę zarobić jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie, ale też z najmniejszym możliwym ryzykiem... - fajnie brzmi ale niestety tak się nie da :) Ale to nie powód do negacji działań. Akcje - zbyt ryzykowne, lokaty - za mało zyskowne. To może fundusze inwestycyjne (bezpieczniejsze niż akcje, a i zyskowniejsze od lokat)? Moim zdaniem to wyśrodkowanie naszych oczekiwań i każda z nas znajdzie sposób na inwestowanie zgodny z jej potrzebami i gotowością do podejmowania ryzyka. Pokażę Ci jak.

A może już sobie uświadamiasz, że nie masz dość wiary w siebie, aby podjąć samodzielne decyzje o inwestowaniu czy to w lokaty, fundusze inwestycyjne, akcje, obligacje itd. Masz rację, to trudne decyzje. Jeżeli masz problemy z obracaniem pieniędzmi, które nagle znikają każdego miesiąca, to straty w inwestycjach mają kolosalne znaczenie.

Czy obawiasz się podjąć działania, aby nie pogorszyć swojej sytuacji finansowej i życiowej?

Czy obawiasz się zawieść siebie i bliskich? Każdy ma takie uczucia i nie dotyczą one tylko pieniędzy. W życiu mamy różne obawy jak na przykład: związanie się na stałe z drugą osobą poprzez małżeństwo, powierzenie tajemnicy przyjacielowi, który może okazać się nielojalny, urodzeniu się chorego i niepełnosprawnego dziecka. Te zmory czyhają na nas każdego dnia. Ważne jest, aby iść na przód.

Co można zrobić? Jest wiele sposobów, czasem działa jeden a czasem trzeba wszystkich znanych jak na przykład: rozmowa z zaufanym przyjacielem, wizyta u psychologa lub psychoanalityka, czytanie książek opisujących nasz problem, oglądanie filmów. To wszystko składa się na zdobycie wiedzy. Najlepiej aby samemu się upewnić co do podjętych kroków.

Jeżeli będziemy się opierali na opiniach innych a nie mieli własnego przekonania do naszych działań, to prawdopodobnie nic nam nie wyjdzie. A potem nastąpi obwinianie siebie lub „doradców”. Pamiętaj wiara czyni cuda, ale trzeba pomóc cudowi, czyli odpowiednio zadziałać

Komentarze (0)
Najnowsze komentarze
2013-04-05 19:08
kredyty pozyczki:
Zacznij od małych inwestycji. Poczujesz się pewniej
Nie fundusze, tylko pożyczki prywatne - to są najlepsze inwestycje.
2011-05-03 16:56
pożyczki.:
Co czycha na inwestorkę na rynku funduszy?
To prawda, nie należy ufać nikomu.
2011-05-03 16:55
kredyt mieszkaniowy.:
Co czycha na inwestorkę na rynku funduszy?
Ja mam takich znajomych że lepiej ich nie pytać bo celowo źle doradzą.
O mnie
Grażyna Stanisławek
Będzie biznesowo i krótko. Kim jestem: żoną inwestora. I nie chcę aby inwestowanie było domeną naszych mężów. Dlatego staram się być inwestującą żoną inwestora. Ot co! I do tego nawiać będę czytelniczki bloga.
Archiwum
Rok 2008