Spójrz w siebie i zobacz dlaczego się boisz i wahasz.
 Oceń wpis
   

Na początek gratulacje! Brawo! Jeżeli czytasz tego bloga, to znaczy że zamierzasz zrobić coś w życiu. Wiesz, że ono szybko mija a Ty chcesz z niego wszystko co najlepsze. Jesteś w dobrym miejscu.

Obawa przed nieznanym...

Czy Ty, jak każdy z nas (a nas kobiet chyba w szczególności...) ma obawy przed nieznanym, nowością, zmianą i stratą? Jest to naturalny proces i dotyczy absolutnie każdego. Dotyczy to również inwestowania w fundusze inwestycyjne. Jest to obszar dla nas szczególnie nieznany, jeżeli nie mamy żadnego wykształcenia ekonomicznego, doświadczenia finansowego ani biznesowego.

Dla wielu z nas podstawowe doświadczenie o pieniądzach dotyczy tylko budżetu domowego, kredytów i czasem polisy ubezpieczeniowej. Czy wiesz, że fundusze są już na polskim rynku finansowym od ponad 10 lat? To już długi czas. Na pewno dotarły do Ciebie już różne opinie na temat inwestowania w fundusze, te dobre i złe. Jednak dla wielu z nas jest to nowość, bo tak naprawdę po raz pierwszy będziemy zagłębiać się w świat funduszy. To tak jak z pierwszym kredytem, gdzie świat kredytów był dla Ciebie magią.

Jednak rynek funduszy inwestycyjnych to nie idylla jak kredyty. Tutaj jest dużo zmian i możesz stracić nawet dużo jeśli zaśpisz. Wymaga to od Ciebie wzmożonej uwagi i zdobycia niezbędnej wiedzy nawet jeżeli będziesz słuchać różnych doradców. Bo w końcu to Ty sama podejmujesz decyzję o inwestowaniu. I sama będziesz się obwiniać za straty, bo zrzucanie winy na doradców nic nie pomoże. Takie rozwiązanie ma krótkie nogi i w końcu przegrasz. A chodzi o to żeby zyskać i to dużo.

Emocjonalno-rozsądkowa burza jest w każdej z nas

Czy i w Tobie panuje emocjonalno-rozsądkowa burza pomiędzy obecnymi i przyszłymi potrzebami a możliwościami finansowymi? Pragniesz zabezpieczenia, stabilności i bezpieczeństwa przychodów, aby móc cieszyć się życiem, mieć spokojne życie na starość, wychowywać i wykształcić dzieci, spełniać swe małe i wielkie marzenia oraz przyjemności. To tak wiele a czasu i pieniędzy mało.

Wiesz, że musisz coś zrobić bo: wynagrodzenie i „państwowa emerytura” nie wystarczą. Nie ważne czy zarabiasz dużo czy mało. Twe potrzeby rosną wraz z wynagrodzeniem i nie udaje Ci się ich wszystkich zaspokoić. Zawsze czegoś więcej pragniesz. Jest to frustrujące. Dlatego myślisz o bezpiecznym inwestowaniu, aby jak zarobić więcej a jednocześnie jak najmniej stracić w jak najkrótszym czasie, aby spożytkować te pieniądze. Jest to marzenie wszystkich. I masz do niego prawo tak jak i ja. Tworzysz w głowie scenariusze rozwiązań Twojej sytuacji. Szukasz wiedzy o finansach. Prawdopodobnie odczuwasz, że czegoś Ci jeszcze brak.

Powtórz sobie: chcę zarobić jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie, ale też z najmniejszym możliwym ryzykiem... - fajnie brzmi ale niestety tak się nie da :) Ale to nie powód do negacji działań. Akcje - zbyt ryzykowne, lokaty - za mało zyskowne. To może fundusze inwestycyjne (bezpieczniejsze niż akcje, a i zyskowniejsze od lokat)? Moim zdaniem to wyśrodkowanie naszych oczekiwań i każda z nas znajdzie sposób na inwestowanie zgodny z jej potrzebami i gotowością do podejmowania ryzyka. Pokażę Ci jak.

A może już sobie uświadamiasz, że nie masz dość wiary w siebie, aby podjąć samodzielne decyzje o inwestowaniu czy to w lokaty, fundusze inwestycyjne, akcje, obligacje itd. Masz rację, to trudne decyzje. Jeżeli masz problemy z obracaniem pieniędzmi, które nagle znikają każdego miesiąca, to straty w inwestycjach mają kolosalne znaczenie.

Czy obawiasz się podjąć działania, aby nie pogorszyć swojej sytuacji finansowej i życiowej?

Czy obawiasz się zawieść siebie i bliskich? Każdy ma takie uczucia i nie dotyczą one tylko pieniędzy. W życiu mamy różne obawy jak na przykład: związanie się na stałe z drugą osobą poprzez małżeństwo, powierzenie tajemnicy przyjacielowi, który może okazać się nielojalny, urodzeniu się chorego i niepełnosprawnego dziecka. Te zmory czyhają na nas każdego dnia. Ważne jest, aby iść na przód.

Co można zrobić? Jest wiele sposobów, czasem działa jeden a czasem trzeba wszystkich znanych jak na przykład: rozmowa z zaufanym przyjacielem, wizyta u psychologa lub psychoanalityka, czytanie książek opisujących nasz problem, oglądanie filmów. To wszystko składa się na zdobycie wiedzy. Najlepiej aby samemu się upewnić co do podjętych kroków.

Jeżeli będziemy się opierali na opiniach innych a nie mieli własnego przekonania do naszych działań, to prawdopodobnie nic nam nie wyjdzie. A potem nastąpi obwinianie siebie lub „doradców”. Pamiętaj wiara czyni cuda, ale trzeba pomóc cudowi, czyli odpowiednio zadziałać

Komentarze (0)
I nie mów mi, że nie masz czasu...

Komentarze

Najnowsze komentarze
2013-04-05 19:08
kredyty pozyczki:
Zacznij od małych inwestycji. Poczujesz się pewniej
Nie fundusze, tylko pożyczki prywatne - to są najlepsze inwestycje.
2011-05-03 16:56
pożyczki.:
Co czycha na inwestorkę na rynku funduszy?
To prawda, nie należy ufać nikomu.
2011-05-03 16:55
kredyt mieszkaniowy.:
Co czycha na inwestorkę na rynku funduszy?
Ja mam takich znajomych że lepiej ich nie pytać bo celowo źle doradzą.
O mnie
Grażyna Stanisławek
Będzie biznesowo i krótko. Kim jestem: żoną inwestora. I nie chcę aby inwestowanie było domeną naszych mężów. Dlatego staram się być inwestującą żoną inwestora. Ot co! I do tego nawiać będę czytelniczki bloga.
Archiwum
Rok 2008